niedziela, 4 sierpnia 2013

Nowy Pies! Powitajmy Rosalie!


Imię : Rosalie
Płeć : samica
Wiek: 1,6
Rasa: Akita
Partner/ka :
Potomstwo:
Zauroczona/ny :
Charakter :
Kocha śpiewać czuje ,że to daje jej szczęście
chciałaby kiedyś komuś zaśpiewać to co do niego czuje
Małą wokalistką jest już od malutkiej dziewczynki
zawsze chwytała za różne instrumenty
niekiedy niekonieznie za instrumenty...
Samodzielna,zaradna jak to szczenię lubi się bawić.
W swojej sforze w której się wychował,a wyrużniała się
spostrzegawczością,odwagą i pomysłowością
spośród innych szczeniąt...

Pewnego dnia mimo przestrog innych psów
poszła do wroga
porozmawiać,o końcu życia w strachu
o końcu życia w wojnie
Przemówił mu do rozsątku zwykły szczeniak
przemówił wielkiemu psu...i wtedy między dwoma sforami nastał
pokuj...
Zawsze miła sympatyczna stara się o szczęście do każdego...
Jest bardzo szybka jak na szczenię,ma poczucie humoru
uwielbia się uśmiechać...

Należy do zaprzęgu: Masters Team
Lubi: Śpiewać,grać na instrumentach pomagać,ścigać się
Lubi oglądać księżyc kiedy jest w pełni
sprawiedliwość,psy które dostrzegają wartośći

Nie lubi: Egoistycznych psów,nienawiści,kłamstwa
nie przepada za walkami...

Zainteresowania: Lubi śpiewać,tropić...

Przyjaciele : Renessme,Edward,Balto,Bella i inni
Wrogowie :
Login : marci12387

od Jessy do Matt'a

-A wiesz nawet,a ty?
Usiadłam na kanapie
-A ja?...jestem padnięty
-To może ty siadaj a ja coś ugotuje?
-nie jestem głodny ...
-a to przepraszam czyli mała drzemka
Zaśmiał się
-to znaczy tak rozumiem
Ja po krótkiej zdrzemce wstaałam
ale pochwili dowiedziałam się ,że to nie jest taka krótka drzemka
Był środek nocy a za oknem gwieździste niebo i lśniący księżyc...
Kiedy Matt jeszce spał,usiadłam na parapecie...Byliśmy
dość wysoko...to było może 5,6 piętro
A moje nogi spokojnie zwisają z parapetu...
Zaczełąm śpiewać...o rzeczach niemożliwych...
Nagle coś położyło ręce na moich ramieniach
Aż zerwałam się ze strachu,prawie był spadła gdyby nie te ręce
przez które prawie dostałam zawału...
Zamknełam oczy westchnełam po chwili je otworzyłam i spojrzałam w dół
obróciłam się...Ujrzałam tam Matt'a
-...wiesz co ja cie chyba zabije
szepnełam i doałam
-ale chyba ty zrobisz to pierwszy
Przytuliła go
-ale i tak Bogu dzięki,że to ty...
-no ale wiesz,że to ja cie przestraszyłem?
-lepiej mi tego nie przypominaj
Uśmiechnełam się,a Matt pomógł mi zejść z parapetu
-To co teraz robimy?

piątek, 2 sierpnia 2013

Zapraszamy!

Mam kilka wiadomości,widać gołym okiem,że blog nei sprawdza się za dobrze.Nie długo planujemy usunięcie go.Ale teraz dobra(chyba) wiadomość.Mamy dla was nowy blog!Naszego autorstwa,może zechcecie dołaczyć i tym razem nowy blog pociągnie jeszcze dłużej?
                                                       http://mysteroflif.blogspot.com/