Od dwóch lat wreszcie było mi ciepło.
Siedziałem na mięciutkim siedzeniu, okryty kilkoma warstwami koców. Za oknem rozciągał się zimowy krajobraz. Wszystko okrywała zimowa okrywa śnieżnobiałego puchu.
- Jak tam piesku? Wszystko dobrze? - spytała moja opiekunka. Miała łagodne rysy twarzy, była drobna i uśmiechała się lekko.
Szczeknąłem w odpowiedzi. Byłem jej dozgonnie wdzięczny, uratowała mnie, zainteresowała się mną jako pierwsza.
Muszę przyznać, że jest to cudowne uczucie. Zainteresowanie, chwila uwagi, pięć minut sławy. Byłem ciekawy dokąd mnie wiezie...
- Masz jakieś imię? - zagadnęła po chwili. Zaskamlałem, co miało oznaczać, że nie.
- Hm, muszę ci jakieś wymyślić... - zwolniła. - Aticcus? Seth? Jacob? Może... Lake! - odwróciła się do mnie z tryumfalnym uśmiechem.
- Jak jedziesz?! - zawyłem. Przeraźliwy pisk opon i krzyk mojej wybawczyni.
- Z-za patrzyłam się! - odkrzyknęła w odpowiedzi. Położyłem jej głowę na ramieniu. Delikatnie pogładziła mnie po pysku.
- Lake. Podoba ci się? - jej głos nie był już tak roztrzęsiony. Liznąłem ją w policzek.
- Myślę, że tak - zaśmiała się. Wróciłem na swoje miejsce. Nie chciałem jej przeszkadzać. Może... Może miałem znaleźć tu swój dom?
Nie rób sobie nadziei! Skarciłem się w myślach. Nikt cię nie pokocha, koniec kropka.
Nagle samochód zahamował. Usłyszałem szczekanie, instynktownie uniosłem uszy.
- To twoi nowi przyjaciele, Lake. - Wytłumaczyła mi Claire. Otworzyła moje drzwiczki, od razu wyskoczyłem z auta.
Podbiegły do mnie dwie suczki. Uśmiechnąłem się nieśmiało.
- Renesmee, Bella, oto Lake. Nowy członek naszej sfory. - Oznajmiła im spokojnie dziewczyna. Suczki spojrzały na nią i zaszczekały jednocześnie. Claire zachichotała.
- Oprowadźcie go, proszę i bądźcie dla niego miłe! - powiedziała na odchodnym.
- Cześć, Lake! - zawołała Renesmee, uśmiechała się szeroko. Wyglądała na szczęśliwą.
- Hej, Lake. - Przywitała się Bella.
- Cześć, dziewczyny - wyszczerzyłem zęby w niezgrabnym uśmiechu. W oddali usłyszeliśmy wołanie. Bella pobiegła w tamtą stronę.
- No to zostaliśmy sami. - Renesmee wzruszyła ramionami. - Chodź, oprowadzę cię i wszystko ci wytłumaczę...
<Renesmee?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz