Zmieniłam się szybko w psa i pognałam na dół,Lake zbiegł tuż za mną.Wybiegliśmy z ośrodka na łąkę,nie daleko domku na polanie.
-No,tutaj raczej nikt nie przebywa za często,więc można się tu przemieniać.-usiadłam na trawie.
-Nie wiedziałem,że jest jeszcze ktoś takim,jak ja,że się umie przemieniać.-zamyślił się pies.
-Też nie,no ale to mi na rękę.-uśmiechnęłam się.
-Jak myślisz,ktoś w ośrodku też umie sie przemieniać?-zapytała
-Hm..myślę,że każdy coś ukrywa,ale czy przemianę,trudno mi to stwierdzić.-wzruszyłam ramionami.
-Co robimy?-Lake przerwał niezręczną ciszę
-No nie wiem,może na przykład...berek!-szturchnęłam psa w bok i odbiegłam na krótką odległość-Co tak stoisz?-zaśmiałam się i skacząc zaczepiałam go co jakiś czas.
(Lake?Nie mam weny ^^)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz