Obszedłem z nią prawie cały ośrodek przedstawiłem jej prawie każdego psa ...
-No i widzisz źle nie było . - stwierdziłem .
-Taaa..
-Każdy cię raczej polubiły . - uśmiechnąłem się do niej .
-Chciałbym żeby to była prawda . - westchnąłem . Ruszyłem po schodach na piętro na którym były nasze sypialnie .
-To jak zmęczona ? - zapytałem stając pod drzwiami jej pokoju .
(Jessy ? Weny brak ;/ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz