Spuściłam głowę,wyszłam na idiotkę.
-Jasne,pamiątki trzeba mieć przy sobie.-uśmiechnęłam się nerwowo,pewnie moje słowa głupi zabrzmiały...
-Ale dzięki za starania.-położył mi łapę na ramieniu,lecz nadal wiedziałam że go uraziłam.
-Mam nadzieję że nie będzie się długo gniewać.-mruknęłam pod nosem.
-Coś mówiłaś?Nie usłyszałem.-odwrócił sie w moją stronę.
-Nie,nic nie mówiłam.-skłamałam.
(Ashfur?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz