czwartek, 18 lipca 2013

Od Milorda



Rozciągnąłem się wygodnie w swoim pokoju na dużym łożu.
Nad łóżkiem wisiał duży dzwonek,szturchnąłem go łapą i po kilku minutach do drzwi komnaty ktoś zapukał.Miąknąłem w przytaknięciu i po chwili do mojego pokoju wtargnął zapach pieczonego kurczaka...Mmm....
-Proszę,oto pożywienie,Milordzie.-odparł mój 'podwładny' Alfred.
Podniosłem łapkę do góry,na znak że może odejść.Ukłonił się i żwawo odszedł.Westchnęłem głęboko "Ech...Został bym tam jeszcze...w tych górach,z Rambem..Amber i Baltem,Renesmee..." Tęsknię za tym!Ale musieli mnie znów przenieść do dawnego domu...Gdy zjadłem pieczeń,znów ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę!-wiedziałem że to jeden z mieszkańców..Do pokoju po chwili przybył brązowo biały buldog.-Cześć Redi...Co masz mi do powiedzienia?-usiadłem na łóżku.Redi zawsze przynosi mi informacje.
-Pamiętasz,Milordzie ośrodek "Śnieżne Psy"?
-Tak...Co się stało?
-Jest teraz inny "Happy Dog"!
-Super...Ale to nie to samo...Ech...
-Ale tam jest Balto i Renesmee!-buldog zaszczekał rozbawiony
-Co?!-zeskoczyłem szybko z łóżka.-Zawołaj Alfreda!Wyjeżdżam!
************w podróży****************
"Daleko jeszcze?!śnieżne Psy były bliżej!Grr...Alfred napewno spakował moje krawaty?Ojej!"
Wreszcie!Auto stanęło przed jakimś domkiem."Bardzo podobny do tamtego..." Drzwi smaochodu się otwarły.Z daleka dało się słyszeć szczekanie.
Podeszłem do drzwi i na mnie wyskoczył Balto i Renesmee.
(Balto?Renesmee?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz