Przytuliłam go.
-Jak myślisz,czy tak będzie wyglądać nasze ostatnie spotkanie?-zapytał załamany.Przysiadł obok mnie,zamieniłam się w człowieka,abym mogła zobaczyć czy moja noga jest aż tak zmasakrowana...
-Nie wiem,nikt nie wie,ale myślę że nie,w końcu spotkamy się,kiedyś...-spuściłam wzrok.Ktoś chwycił mnie za rękę,był to Lake,lecz jako człowiek.
-Przetrwasz to,wiem.-uśmiechnął się.
-Jak to "wiesz"-zmarszczyłam brwi zainteresowana.
-Jesteś silna,nawet bardzo.-zaśmiał się,a ja wraz z nim.
(Lake?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz