Siedzieliśmy w milczeniu. Nessie wydawała się cieszyć każdą chwilą, każdym wdechem, każdym zabłąkanym promyczkiem słońca, który od czasu do czasu przemykał po jej bladej jak ściana twarzy.
A zegar tykał.
Czas mijał nieubłaganie szybko, wskazówki zdawały się przesuwać coraz szybciej. Jej wdechy robiły się coraz płytsze, choć serce rwało się do bicia.
- Jak wyzdrowiejesz zabiorę cię na bal i wtedy razem zatańczymy - szepnąłem.
- Lake, ale ja nie umiem tańczyć! - zachichotała. Ścisnąłem jej dłoń.
- Jeszcze cię nauczę - obiecałem. Nessie uśmiechnęła się lekko.
- A jeśli nie zdążysz, będę czekała na ciebie tam - głową wskazała niebo. Wciągnąłem szybko powietrze.
- Nawet tak nie mów! - syknąłem przerażony.
- Nie oszukujmy się, wiesz, że robię się coraz słabsza... - zaczęła tłumaczyć swoim ochrypłym głosem.
- Ciii...! - przyłożyłem jej palec do ust. - Idź spać, a ja coś ci pokażę.
Delikatnie wstałem, przykryłem ją kocem i wyszedłem bez słowa. Przytachałem do pokoju wielgaśny fortepian i spojrzałem nieśmiało na Nessie.
- Skomponowałem dla ciebie... Kołysankę, chcesz posłuchać?
- Oczywiście... - w jej oczach pojawiły się łzy.
Odetchnąłem i zacząłem grać.
Nie mogłem się nadziwić jak moje palce zręcznie przeskakują z klawisza na klawisz. Kołysankę ćwiczyłem bardzo długo, ale nigdy nie wychodziła mi tak jak dziś - tak czysto.
http://www.youtube.com/watch?v=9xK2lMH4vu8
Po skończonej melodii spojrzałem na Nessie.
- I jak ci się podobało? - spytałem podchodząc do niej.
<Renesmee?>
Wzruszyłam się,piękne!♥Aż mi serce zaczęło mocniej bić ♥Aż Miło czytać ♥
OdpowiedzUsuńBooże wzruszyłam się ;'( Ślicznie ! Zostań pisarką ! ♥♥♥
OdpowiedzUsuń